Czy to już jest koniec?

Ja i ty jesteśmy dziwni, ty i tu dajesz rade, wszyscy są szczęśliwi i nikt nie płacze. Tylko się radować dzięki temu, bo jest całkiem dobry czas na to. Na to by dokończyć tą opowieść do końca.
Pamiętasz smak piwa o poranku, którym budził się kot domagający się mleka, ale Ty się nie zgodziłaś na to - kotu przecież nie wolno.


Tak zawsze jest starasz się, chcesz dobrze i Ci nie wychodzi, ale nie poddajesz się w końcu wiesz że zwyciężysz, pokonasz strach, pokonasz swoje słabości. Uśmiech wróci na Twoją twarz, uśmiech który znikną lata temu zastąpiony smutkiem. Ty powiadasz nie warto, ja krzyczę nie poddawaj się, i walczysz jak nie dla siebie do dla kogoś, i dajesz radę. Przezwyciężasz ból i gorycz porażki, bo warto żyć...


Lata mi to...

Jestem i mnie nie ma słucham sobie muzyki i nie słucham. Czytam i nie czytam książek, myślę bardzo dużo zastanawiając się nad życiem, i popełnionymi błędami. Czy będę w stanie je naprawić? Czy los da mi druga szanse?


Na razie nie jest ciekawie, nie wiem co robić, nie wiem co myśleć. Co będzie dalej - też nie wiem. Ciekawi mnie co mi jest pisane. Ja chce naprawić popełnione błędy, chce by mi się udało w końcu a szczęścia brakuje...

Ostatni test...

Testowanie dobiegło końca, teraz tylko czeka mnie kilka zmian. Zastanawiam się jeszcze tylko nad paroma zmianami jakie mogę dodatkowo wprowadzić i powinno być dobrze.
Przepraszam za wypisywanie głupot w innych postach, ale to było tylko w ramach testów tego bloga szablonu i paru innych rzeczy.
Testuje wszystko by wiedzieć na co sobie można pozwolić, i już wiem na co można sobie pozwolić więc jestem dobrej myśli i powinno się udać reaktywować swoją stronkę.

Właśnie testy dobiegły końca i mogę kombinować dalej nad nową formuła swojej strony, powinno sie w końcu coś udać.
Koniec.

Galeria...

Po prostu testowa galeria i mój kolejny test dotyczący bloga. Gdzie testuje funkcjonalność bloga i sprawdzam jak to wszystko wygląda i się prezentuje.
Test, test, test i jeszcze raz test wszystkiego tego co chciałem sobie sprawdzić odnośnie możliwości testowanego szablonu na stronę.

Takie tam...

Na szybko Janek biegnie, by dogonić swego psa, ten mu ucieka goniąc za piłką i tak się spotykają nasi kapryśni przyjaciele. Wiem że to głupie ale tak już jest nasz bohater, a może bohaterka wie wszystko o tym co spotkało kota.
A kotek wlaz na płotek i pierdolną go młotek, koteczek nie żywy wpadł w pokrzywy...

Biegacz

Biegnie, biegnie daleko jak najdalej, z dala od miejsca spotkania - byle jak najdalej. Nie odwracać się za siebie, nie patrzeć za siebie. Byle zdążyć przed tłumem, który nie może być pierwszy. Taka myśl przechodzi przez lico naszego bohatera.
Więc biegnie i biegnie nasz chłopak ile tchu mu jeszcze zostało, nie ogląda się za siebie nie tracąc tępa.
Przecież dziś premiera na to co czekał cały rok, jak nie dłużej.
Nikt mu tego dzisiaj już nie zabierze.
W końcu pojawia się na horyzoncie upragniony sklep, i ani żywej duszy. Zdyszany chłopak dobiega wreszcie do sklepu, chwyta za klamkę, szarpie, ciągnie i wzdycha.
- Co to, czyżby dziś zamknięte? - zaskoczony pyta.
Patrzy ze zdenerwowaniem, a na drzwiach wisi karteczka:
"Zamknięte z powodu awarii".
Naszemu bohaterowi łzy napływają do oczu, pada na kolana i zaczyna łkać.
- Dlaczego? - wyje - dlaczego, dlaczego? - krzyczy.
I tak kończy się nasza opowiastka.

Takie tam powiastki

Przyszedł kiedyś chłopak do sklepu prosząc o kilo ziemniaków, nie było sprzedawczyni ze smutkiem oznajmiła. Biedaczysko zmuszone zostało szukać szczęścia gdzie indziej. Krąży po sklepach, bez skutecznie aż tu nagle wyskakuje mu skrzacik, obiecując spełnienia trzech życzeń za uratowanie życia.
Chłopak się zgodził i ruszył w podroż za śladem zostawionym na ławce. Pełen odwagi zmierza do zamku by pobić złego czarnoksiężnika...

- Copyright © 2014 Nekodreams - Powered by Blogger -